XXI Lubelskie Spotkania Naukowe, Lublin, 12-14 września 2019 r.

14.09.2019

To już 21. spotkanie psychiatrów i psychologów klinicznych w Lublinie. Rok po jubileuszu specjaliści z Polski i zagranicy mogli porozmawiać o nowych perspektywach i zagrożeniach w psychiatrii. A jednym z ważniejszych punktów konferencji były sesje poświęcone środowiskowym i cywilizacyjnym zagrożeniom zdrowia psychicznego. W inauguracyjnym wykładzie prof. dr hab. n. med. Jerzy Samochowiec wspomniał o psychiatrii żywieniowej, która bada wpływ jedzenia na emocje i zachowanie człowieka. Jak ważna jest ta nowa dziedzina, pokazują statystyki: rośnie spożycie przetworzonych, wysokokalorycznych produktów, a wraz z nim zapadalność na choroby cywilizacyjne. Nie bez wpływu na zdrowie psychiczne. Tegoroczne Lubelskie Spotkania Naukowe obfitowały więc w tematy dotyczące składników odżywczych, jakości jedzenia, a także zaburzeń odżywiania.

Od żołądka do mózgu

Wydawałoby się, że nadwaga i otyłość niekoniecznie znajdą miejsce na konferencji psychiatrycznej. A jednak jest to problem również natury psychicznej. Mimo iż jako społeczeństwo jemy coraz więcej, tak naprawdę przyswajamy coraz mniej mikro- i makroelementów, w tym tak znaczących dla funkcjonowania naszego układu nerwowego witamin z grupy B, cynku czy magnezu. Profesor Samochowiec wspomniał, że problemy metaboliczne wywołane nadwagą wraz z ograniczoną aktywnością fizyczną i stosowaniem używek łączą się z rosnącą liczbą zaburzeń psychicznych. Tytuł jego wykładu „Zmiana stylu życia jako terapia wspomagająca w leczeniu chorób psychicznych” to właściwie wytyczna, która powinna towarzyszyć i lekarzom, i pacjentom.

Bakteriami w stres

Po tematy gastrologiczne w psychiatrii sięgnęła też dr n. med. Karolina Skonieczna-Żydecka w wykładzie „W zdrowych jelitach – zdrowy duch: O znaczeniu mikrobioty jelitowej dla zdrowia psychicznego”. Ilustracją do tego tematu był schemat osi mózgowo-jelitowej. Wyjaśnia on skomplikowany układ pomiędzy centralnym układem nerwowym a przewodem pokarmowym, z nerwem błędnym oraz sygnalizacją humoralną jako środkami komunikacji. Bakterie jelitowe oraz ich metabolity stanowią istotny element w połączeniu między mózgiem a jelitami, na tyle istotny, że czasami oś mózgowo-jelitową nazywana jest wręcz osią mózg-jelita-mikrobiota.

„Bakterie jelitowe mogą pomóc w radzeniu sobie ze stresem” – powiedział psychiatra i gastrolog (połączenie idealne, jeśli chodzi o badania nad mikrobiotą) prof. Timothy Dinan podczas Zjazdu Europejskiego Towarzystwa Psychiatrycznego w Warszawie. Właśnie te słowa zawarła w abstrakcie doktor Skonieczna-Żydecka jako punkt wyjścia do rozważań nad psychobiotykami, czyli bakteriami, które rzeczywiście ze stresem całkiem nieźle sobie radzą. Pokazują to badania m.in. Diopa i wsp. (2008) i Messaoudiego i wsp. (2011). Jakimi właściwościami powinien wyróżniać się psychobiotyk? Powinien m.in. wytwarzać związki neuroaktywne (np. GABA), aktywować szlaki neuralne pomiędzy mózgiem a jelitami, wpływać na syntezę neurotransmiterów i neuropeptydów, a także chronić integralność bariery jelitowej. To od „ścisłości” bariery jelitowej zależy właściwa odpowiedź immunologiczna organizmu. Gdy bariera zostaje naruszona wskutek dysbiozy (nierównowagi bakteryjnej w jelicie), do krwiobiegu przedostają się antygeny i patogeny, co jest początkiem subklinicznego stanu zapalnego.

Stres nie pomaga w utrzymaniu integralności bariery jelitowej. Ba, jest wręcz czasami czynnikiem sprawczym problemów ze składem mikrobioty i konsekwencjami z tego wynikającymi. Stres aktywuje wytwarzanie norepinefryny i kortyzolu. Norepinefryna zwiększa patogenność bakterii i wirusów, m.in. poprzez zwiększenie ich zdolności adhezji do nabłonka jelitowego. Kortyzol zaś wywołuje rozszczelnienie złączy ścisłych, które utrzymują barierę jelitową w ryzach. Jako że komunikacja między mózgiem a jelitami jest dwukierunkowa, to i zaburzenia składu mikrobioty potęgują odpowiedź układu limbicznego na stres i wzmagają percepcję bólu.

Jak wiele jest zaburzeń psychicznych wywołanych stresem, wykazała praca Francesco Vailati Riboniego i Catherine Belzung, opublikowana w 2017 roku w piśmie „Current Opinion in Behavioral Sciences”. Oprócz traumy i wydarzeń będących skutkiem intensywnego stresu, które mają oczywiste źródło, na liście są również zaburzenia osobowości, zaburzenia rytmu snu-czuwania, somatyzacja, schizofrenia, zaburzenia depresyjne i lękowe, a także wszelkiego rodzaju uzależnienia. Czy psychobiotyki mogą pomóc w tych zaburzeniach? Z pewnością jako modyfikator składu mikrobioty jelitowej mogą być dużym wsparciem w ich leczeniu. 

Tadek niejadek

„Tadków niejadków” w medycynie określa się jako „picky eaters”. Angielskojęzyczny termin określa osoby, które wykazują niechęć do jedzenia, nie próbują nowych potraw i są bardzo wybredne pod kątem wyboru składników. Czy każdy Tadek-niejadek wymaga leczenia psychiatrycznego? Dr n. med. Agata Misera przybliżyła temat diagnostyki i terapii dzieci z zaburzeniami odżywiania. W wykładzie „To nie lada gratka znaleźć sposób na niejadka, czyli co to jest picky eating i z czym to się je” podkreśliła, że istnieją kryteria diagnostyczne, które wskazują, które dziecko potrzebuje wsparcia terapeutycznego. Czasami niedojadanie jest tylko przejściowym procesem występującym w rozwoju dziecka, a nadmierne skupianie się nad zwyczajami dziecka może wyrządzić im więcej szkody niż pożytku. Z kolei w przypadku dzieci z zaburzeniami odżywiania niezbędna jest zarówno terapia dzieci, jak i psychoedukacja ich rodziców bądź opiekunów. To wzajemne zachowania przy stole często mają wpływ na rozwój choroby. 

Podsumowanie

Oczywiście psychiatria żywieniowa to nie jedyny temat obecny na konferencji. W ciągu dwóch dni odbyło się 8 sesji, 35 wykładów i 9 warsztatów. A w ich zakres wchodziły m.in. terapia uzależnień, zagadnienia farmakologiczne, leczenie zaburzeń afektywnych, schizofrenii czy zaburzeń seksualnych. Niesłabnące zainteresowanie zjazdem pozwala przypuszczać, że na następne spotkania przybędzie jeszcze więcej ekspertów z równie inspirującymi wykładami.

Strona używa cookies Dowiedź się więcej